Multiprzełącznik (Multiswitch) — rozdział sygnału na gniazdka
Jeśli zamierzasz rozprowadzić sygnał satelitarny do kilku pokoi, zamiast ciągnąć osobne kable od konwertera Quad do każdego dekodera, możesz założyć multiprzełącznik (multiswitch). Przyjmuje on sygnał z konwertera Quattro — cztery przewody, każdy dla innego pasma i polaryzacji — i dzieli go na 4, 8, 12 lub więcej wyjść. Dodatkowo do multiprzełącznika podłącza się sygnał telewizji naziemnej DVB-T2, więc na jednym gniazdku ściennym masz zarówno sygnał satelitarny, jak i naziemny. Multiprzełączniki mają nieparzystą liczbę wejść — 5, 9, 13 lub 17 — ponieważ jedno wejście jest przeznaczone dla anteny naziemnej. Rozpowszechnione są modele 9/8 (dwa satelity, osiem wyjść) i 5/4 (jeden satelita, cztery wyjścia). Należy rozróżniać konwerter Quad od Quattro — Quad to cztery niezależne wyjścia do czterech dekoderów, a Quattro to cztery wyspecjalizowane wyjścia pasmowe, które nie nadają się do bezpośredniego podłączenia dekodera.
- Single — jedno gniazdo, jeden dekoder, najprostszy układ
- Twin — dwa gniazda, dwa dekodery lub jeden z funkcją nagrywania
- Quad — cztery gniazda, cztery niezależne dekodery
- Quattro — cztery wyjścia pasmowe, wyłącznie do multiprzełącznika
- Octo — osiem gniazd, osiem dekoderów, obiekty noclegowe
- Monoblock — dwie głowice, wbudowany przełącznik DiSEqC, dwa satelity na jednym talerzu
Montaż krok po kroku
Przed rozpoczęciem skręcania zestawu przygotuj: wiertarkę udarową z wiertłem betonowym 10 lub 12 mm, klucz płaski 13 mm do nakrętek jarzma, klucz płaski 10 mm do śrub uchwytu, nóż do zdejmowania izolacji, zaciskarkę do złączy kompresyjnych oraz poziomicę. Najpierw przytwierdzasz uchwyt do muru — przykładasz go z poziomicą, zaznaczasz otwory, wiercisz, osadzasz kołki i przykręcasz śruby z podkładkami. Potem nasuwasz jarzmo czaszy na rurę uchwytu i lekko dokręcasz nakrętki — luźno, bo talerz będzie trzeba obracać przy szukaniu sygnału. Konwerter montujesz w gnieździe na ramieniu, złączką F skierowaną w dół, aby woda nie kapnęła do wnętrza. Kabel prowadzisz od konwertera najkrótszą trasą do dekodera, unikając ostrych zagięć — promień gięcia kabla RG-6 nie powinien być mniejszy niż 35 mm, czyli około pięciokrotność średnicy przewodu.
Regulacja i szukanie sygnału
Orientację wstępną czaszy wykonuje się za pomocą kompasu lub aplikacji satelitarnej w telefonie — kierujesz talerz w stronę, gdzie na niebie znajduje się satelita. W dekoderze włączasz menu pomiaru sygnału, które zazwyczaj pokazuje dwa wskaźniki: siłę i jakość. Wysoka siła przy zerowej jakości oznacza, że czasza łapie sygnał, ale z innej pozycji orbitalnej — satelity oddalone o kilka stopni łatwo ze sobą pomylić. Obracasz talerz powoli, krokami po kilka stopni, obserwując wskaźnik jakości. Gdy wskazanie przekroczy 70%, dokręcasz śruby i sprawdzasz, czy docisk nie obniża wartości.
Częste błędy i problemy
Najczęstszy błąd to zbyt mały talerz dla danej lokalizacji — na wschodzie kraju sygnał z Hotbirda jest słabszy niż na zachodzie, więc czasza 60 cm sprawdzająca się w Poznaniu może zawieść w Białymstoku. Drugi błąd to oszczędność na kablu: przewód z rdzeniem stalowym miedziowanym jest tańszy, ale ma wyższe tłumienie, a po kilku latach na złączach tworzy się zielona patyna przerywająca przewodzenie. Trzeci błąd to uchwyt na zbyt długim wysięgniku — czasza 90 cm na ramieniu 70 cm działa jak żagiel i przy silnym wietrze może się wygiąć. Czwarty to brak osłony złącza konwertera przed wodą — wilgoć dostająca się do gniazda powoduje korozję oplotu i utratę styku. Gdy nie czujesz się na siłach, by samodzielnie zmontować antenę, wezwanie instalatora to rozsądne posunięcie — fachowiec ma miernik pola z GPS, który pokazuje dokładną pozycję satelity i skraca regulację z kilkunastu minut do kilku.
Suivez - nous